sobota, 16 listopada 2013

od Lauren - CD Ducha - UWAGA POŻAR

-Duch! - zawołałam
-Co? - zapytał dość zdziwiony tym chaosem
-Najdalsze pastwisko się pali!! Tam są źrebaki! - zarżałam
Duch nic nie odpowiedział tylko ruszył w kierunku pastwiska.
-Duch! Nie pomożemy im! Trzeba zadzwonić po straż pożarną! - zawołałam
-Ja postaram się je wyprowadzić za nim się im coś stanie a ty zawiadom ludzi! - zawołał i pobiegł
Na początku nie wiedziałam co mam robić. Dopiero teraz sobie uświadomiłam że tracę czas.
Pobiegłam do biura pani Zofii. Jedno kopnięcie i drzwi wyleciały z hukiem.
-Lauren! Co ty zrobiłaś!- wrzasnęła pani Zofia widząc co się dzieje
Zarżałam kilkakrotnie cofając się z progu drzwi. Pani Zofia wiedziała że chcę jej coś pokazać i podeszła bliżej. Zobaczyła chmurę dymu unoszącą się około 1 km stąd.
-O rany! Szybko Lauren! Zawiadamiam Marka i straż - zawołała i już na mnie wskoczyła i pobiegliśmy do miejsca ognia. Zofia zdążyła zadzwonić do pana Marka. Nagle zobaczyłam przed sobą zwalone drzewo. Przeskoczyłam je.
-Lauren! Upuściłam  telefon! Jeszcze nie zadzwoniłam po straż! - zawołała
Zatrzymałam się. Już ogłupiałam! Co robić?! Tam się łąka chajczy w dodatku ze źrebakami!
Telefon gdzieś w wilgotnej trawie a mu TU! Jakieś 400 metrów od pożarku!!!!
Nagle zobaczyłam Ducha!

(Duch?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz