Stajenny jak zawsze wyprowadził mnie na pastwisko. Galopowałam i galopowałam i tak bez końca. Później zaczęłam jeść trawę kiedy na moje pastwisko wbiegł jakiś ogier. Przez chwilę patrzyliśmy na siebie. Miałam nadzieję że nie był agresywny. Nie załam go.
-Cześ..ć - powiedziałam niepewnie patrząc na reakcję obcego
-Hejka. Jestem Helios. Nowy. Będziemy razem na pstwisku. - powiedział przyjacielsko
-Taa..k - jąkałam się
Nie byłam pewna co robić. W końcu po 10 minutach ciszy zaczęła m rozmowę.
-Jesteś Helios? - zapytałam chociaż w tym pytaniu nie była największego sensu
-Tak. A ty? - zapytał
-Pearl. Jestem koniem który pojawił się tu w stajni pierwszy. Mogę ci pokazać parę rzeczy - zaproponowałam o dziwo nie jąkając się
-Dziękuje. Z chęcią. - odpowiedział pewnie ale spokojnie i z powrotem zaczął jeść trawę
(Helios? Dokończysz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz