Jak zawsze wstałam,poszłam na pastwisko,jadłam trawę,ale miałam dziwne wrażenie,że to będzie dzeń niezwykły.Po godzinie dopiero doszła do mnie Maja z Czarną,podeszłam do nich i zapytałam je:
-Witajcie córeczki,jak wam się spało?
-Cześć mamo,dobrze.-powiedziała Maja
-Tak,dobrze,a ty?-dodała Czarna
-Ja tak samo..-powiedziałam
-Mamo a tata ci powiedział?-zapytała mnie Czarna
-Niby co?-zapytałam
-Nic ważnego.-odpowiedziała Maja
-Na pewno?-zapytałam
-Tak nic ważnego.-powiedziała Czarna
Nagle na pastwisko weszedł Alan,podeszedł do nas i powiedział:
-Musze wam o tym powiedze.
-O czym?-zapytałam się go
-Pujdę po Rozi.-powiedziała Czarna
Po kilku minutach wróciły,Alan znowu powiedział:
(Alan.O co tu chodzi?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz