-Dzieci! Mówiłem! Nie zaczepiać Sonato!
Rosa lekkim krokiem poruszała się po dużym boksie. Jej prawa , tylnia noga drżała cały czas ,a ból nie dawał spokoju.
-Nie wierć się tak. Lepiej się połóż - doradziła Live
-A gdzie Grassy? - zapytała Poezja
Ten temat był smutny. Jak tylko ktoś mi o niego pytał łzy napływały mi do oczu.
-Grassy jest w boksie obok - powiedziałem
Jak można tak zrobił młodemu ogierkowi?
Musi odpoczywać. Złamana noga nie zagoi się tak prędko.
-Kto mu to zrobił? - zapytał Rosa
-Lepiej o tym nie mówmy okej? - lekko się zdenerwowałem
-Moźemy iść do Blotki? - zapytała Poezja
- Idźcie
(Blotka?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz