Chodziłam smętnie po pastwisku gdy nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
Miała około 16 lat. Piękne szatynowe włosy związane w kłosa. Wydawać się mogło że jej brązowe oczy odbijają wszystko co jest na świecie. Była średniego wzrostu. Wyglądała raczej na wesołą. Miała kraciaste brydżesy i wesołą,kwaciastą koszulkę.
Wskazała na mnię i zawołała:
-Mamo! Tato! Ten jest ładny!
Nieznajomy pan podszedł do niej.
-Oj,dość ładny. Mama rozmawia z panią Zofią. Ona pomoże nam coś wybrać -rzekł ojciec dziewczyny
Zarżałam i zaczęłam brykać. Stanęłam dęba i nie wiedzieć czemu pogalopowałam do okoła pastwiska. Zobaczyłam że idzie stajenny z batem. Nie mogłam uciec. Położyłam płasko uszy. To tylko mogłam zrobić. Stajenny zapiął mnie i poszedł do stajni.
Stała tam już pani Zofia z rodzicami dziewczynki. Nastolatka przybiegła chwilę później.
-Więc chcieli państwo kupić jakiegoś konia tak? - zapytała pani Zofia
-Tak,szukamy dobrej szkółki dla naszej córki no i chyba dorosła do posiadania konia - powiedziała kobieta
-To nasza córka Kasandra - przedstawił ją tata
-Koń dla Ciebie? Jakie masz umiejętności? - zapytała Zofia
-Kocham skoki, mam srebrną odznakę. Skaczę już na zawodach - odpowiedziała
-Mam tutaj swoje 12 koni. Mogę zaproponować tobie 3 klacze dobrze?
-Jasne
Pani Zofia podeszła do Boksu Richy i Pearl.
-To Richa. Arab. Skacze podemną na zawodach - rzekła pani Zofia
-Raczej wolelibyśmy większego i spokojniejszego konia - odezwał się oj iej Kasandry
-Ach tak , oczywiście. Jest jeszcze Dark Rubine i Harvey - O tutaj stoją
Wskazała na mnię i Live która stała obok mnie.
-To Dark Rubine. Spokojna i łagodne. Dzieci ze szkółki jeżdżą n niej na zawody. Jeździła już rangę światową. Wszechstronna. Młodzitka.
-A to Harvey. Mam ją od źrebaka. Zrywna ale pod dobrym jeźdźcem osiągnie dobre wyniki. Nie jest jeszcze doświadczona ale chętna do pracy. Skacze wysoko. Ma nawyk do kopania innych koni.
-Mi się wydaje że Dark Rubine jest lepsza. A ty jak myślisz Ania? - rzekł mężczyzna
-Ta klaczjest bardzo dobra. Masz racje. Weźmiemy ją - stwierdziła mama dziewczyny
-Mamo! Tato! Ja wolę Harvey! Widziałam ją na pastwisku dzisiaj! - zawołała Kasandra
Zarżałam.
-Kasandra. Musisz zrozumieć że ważniejsze jest wygrywanie a nie jakiego konia bardziej lubisz. To nie jest człowiek. To tylko koń. I tak sprzedamy go kiedy będziesz na większym poziomie- tata próbował jej wytłumaczyć.
-Weźmiemy Harvey- powiedziała z zaskoczenia mama
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz