piątek, 29 marca 2013
od Kryształa
Wszystkich zabito! Uciekłem, ona też. Klacz, którą kocham. Biegłem w ciemną noc po drodze. Zobaczylem osobę, która zatrzymała mnie. Byłem przestraszony.
- Co ty tu robisz?! - Spytała. - Zaprowadzę cię do stajni.
Popatrzyła na mnie przez chwilę.
- Masz takie piękne oczy! Nazwę cię Kryształ.
- Kryształ! jaki Kryształ! Jestem Frank! - Oburzyłem się.
- Nazywam się Kamila, będę twoją właścicielką. - Ciągnęła.
- Że, co?! Kamila ma w nosie gila. Też ci wymyślę imię. - Rżałem.
- Och, Kryształku. - Mówiła.
- Będziesz Dwa999. Albo po angielsku, będę się chwalił, że znam. Two999. Tak!
Dziewczyna zaprowadziła mnie do stajni, dała siana i wodę. Następnej nocy zajżałem do innego boksu. Zgadnijcie co tam znalazłem!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz