Szykowałam się na zawody.Ja i moje siostra byliśmy już osiodłane.Poszliśmy na rozstępowanie.Kiedy już to zrobiliśmy umieścili mnie,siostrę,Kryształa i Karuza w bramkach startowych.
START!
Biegliśmy wszyscy równo.Karuzo wyprzedził w jednej chwili wszystkich o 2 długości.Kryształ remisował ze mną , a Pearl została na końcu.Biegliśmy tak przez jakieś 2 minuty.Potem zaczęłam wyprzedzać Kryształa ale on tak łatwo się nie dał.Szybko pobiegł jeszcze szybciej wyprzedzając mnie o 1 długość.
-Szybciej Riszka -zawołał dżokej siedzący na mnie.
Szybko zremisowałam z Kryształem.
Dobiegliśmy do mety.
Karuzo już tam był.On wygrał.My z Kryształem mieliśmy remis a po chwili dołączyła do nas Pearl.
Ale był wyścig.Szybki i z szaleństwami. : )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz