Kiedy dołączyłem zakochałem się w pewnej pięknej klacz.... była to Galaxy. Kiedy była na łące zawsze nie mogłem się na nią napatrzeć. Była jednym słowem PIĘKNA. Musiałem zebrać się na odwagę. Więc podszedłem do pasącej się klaczy i powiedziałem:
-Heeeejjjj...jestem Furisso-powiedziałem wahająco
-Ja jestem Galaxy-odpowedziała
-Jesteś nowy?-zapytała po chwili
-Tak...-odpowedziałem
Nagle się przewróciłem Galaxy popadła w śmiech. Potem obydwoje już się śmialiśmy na całego.
-Jesteś zabawny-powiedziała
-Dzięki-odowedziałem uśmiechając się
-Może lepiej się poznamy?-zaproponowałem
(Galaxy?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz