piątek, 7 lutego 2014

od Pearl

Obudziłam się rano jak zwykle. Popatrzyłam na zegar wiszący na ścianie stajni. Juz była dziesiąta. Coś ostatnio zaczynam przesypiać długie godziny. Popatrzałam na żłób. Był pełny. Podeszłam do niego i zjadłam smakowity owies. Nagle mój boks zaczął się otwierać. Odwróciłam się. Kto to? Zdziwiłam się gdzyż zamiast pani Zofii zobaczyłam w boksie może 15-letnią dziewczynę. Podeszła do mnie i pogłaskała mnie. Wyglądała na sympatyczną.
-Ale z Ciebię piękny arab - powiedziała
Do boksu podeszła pani Zofia.
-Osiodłaj ją i przyprowadź na halę skokową. Zobaczysz jak ci się na niej jeździ bo może faktycznie
jest lepsza od Richy jeśli chodzi o materiał na zawody - powiedziała
Pani Zofia poszła do Richy a dziewczyna wzięła szczotki i zaczęła mnie czyścić.
-Lena! Uważaj przy popręgu!- dobiegł głos pani Zofii z sąsiedniego boksu Richy
Po kilku minutach Lena skońćzyła czyszczenie i siodłanie.
-Już jestem gotowa! - zawołała Lena
Pani Zofia podeszła do naszego boksu gotowa do jazdy z Richą w ręku.
-Idźmy na halę skokową - powiedziała pani Zofia i ruszyła stępem do hali
Lena wzięła mnie i poszła za Richą.
Na hali Lena wsiadła na mnię a Zofia na Richę. Po rozstępowaniu i kłusie Malika jedna dziewczyn chodząca
do szkółki jeździeckiej pani Zofii rozstawiła przeszkody o wysokości  1,20m.
-Pani Zofiu! Pearl skakała już takie przeszkody? - zapytała Lena
-Oo Lena. Pearl skakała 1,70m  - odpowiedziała
Po paru odanych przeszkodach Lena pojechała na spacer do lasu. Pani Zofia i Richa miały jeszcze
godzinę treningu.
-Och Pearl! Będę cię dzierżawić! Jesteś super! Jeszcze lepszego konia nie miałam! - powiedziała cicho
Lena przytulając mi się do szyi.
Po spacerze poszłam do boksu , a Lena rozsiodłowując mnie cału czas mnie głaskała i karmiła
marchwią. Ja też ją bardzo polubilam. Była taka kochana! Cały czas tyrpałam ją nosem i dla
żartu parskałam i chodziłam w miejscu. Poprostu jesteśmy dla siebie stworzeni!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz