poniedziałek, 9 grudnia 2013

od Be lucky

Postanowiłem pojechać na przejaszczkę ale po drodze czekała mnie niespodzianka.
Stał tam pan Jerry i jego kolega Jarek.
-To Be lucky - powiedział Jerry
-Wow, super koń , ile za niego chcesz? - zapytał pan Jarek
-Pięćdziesiąt kół i stoi - odpowiedział
Podali sobie ręca a pan Jerry wypisał umowę.
-Jedzesz do nowej stajni Be lucky - powiedział pan Jarek
Cieszyłem się.

~Jutro~

Przyjechała przyczepa...
Ja wyszłem ze stajennym z boksu wypatrując mojej jedynej przyjaciółki Galaxy.
Nagle przybiegła.
-Be lucky! Ty wyjeżdżasz? - zapytała
-Tak...Tam będę miał nowe życie...lepsze życie konia światowego....-odpowiedziałem
-Ale tu też możesz! - upierała się przy swoim
-Tak , ale już mnie kupili a tam też mogę - odpowiedziałem ale zrozumiałem że wyjeżdżając złamę jej serce
-Nie musisz....-odpowiedziała cicho a na ziemię kapały łzy
Dużo łez. Cicho i ostrożnie jakbym miał ich nie zauważyć. Popatrzałem w zapłakane , złote oczy Galaxy.
-Zobaczysz mnie jeszczę. Nie ważne gdzie....W telewizji , komputerze czy po prostu zdjęcie ale zawsze
będę duchem przy tobie - powiedziałem zciszonym głosem
Uniosła wzrok i popatrzała na mnie.
-Masz rację.... - powiedziała i odeszła
Potem weszłem do przyczepy. Samochód ruszył. Ostatni raz popatrzałem na moją stajnię , na pokachaną stajnię , na padoki , na hale , na maneż , na bawiące się źrebaki , na miejsce gdzie moje nogi dotknęły tego terenu , na ....Galaxy , na boksy .....Na stajnię Championów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz