czwartek, 5 grudnia 2013

od Richy - CD Spirita

- No....Dobrze - Powiedziałam wesoło
Spirit też się uśmiechnął.
Zaraz potem przyszła po mnie pani Zofia  rady przejechać na mnie parkur na treningu.

Po treningu poszłam na pastwisko , miałam go obok Spirita.
Po godzinie pasienia poszłam z powrotem do stajni ze stajennym drodze do stajni ominęłam Sonato  i Spirita którzy  razem wariowali  na pastwisku kopiąc się i stając dęba. Och te chłopaki , zawsze muszą się o coś pokłócić. Przypomniało mi się że muszę jeszcze dzisiaj oprowadzić Spirita po stajni. Poszłam więc do jego boksu ale zobaczyłam że nie ma go w środku. Ciekawe gdzie on może być? Wyszłam na dwór aby zobaczyć czy nie ma go na żadenym maneżu , a potem na halę , ale nigdzie go nie było. Nagle zauważyłam jakiegoś ogiera podobnego do Spirita biegnącego po polach.Pobiegłam prosto do niego przeskakując 4 płody. Kiedy go dogoniłam zapytałam go:
- Co tu robisz  ? Przecież miałam  cię oprowadzać
-Tak...Czekałem na ciebie  na łące
- No no chodźmy . Najpierw hala

(Spirit?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz