piątek, 6 grudnia 2013

od Dark Rubine

Dzisiaj czekał mnie ważny trening. Stałam w boksie i czekałam na Zofię. W końcu przyszła.
-Cześć Live , i jak przed treningiem? - zapytała i pogłaskała mnie
Zarżałam. Pani Zofia wyczyściła mnie i osiodłała. Potem wsiadła i pojechaliśmy na halę.
PO dojechaniu zaczęłam stępować...Wydawało mi się że jeżdżę już 5 godzin ale to było tylko 15 minut.
W końcu pani Zofia przycisnęła łydki i ruszyłam kłusem. Przejechałam 2 razy przez długie drążki  a potem przez kawaletki. Po 20 minutach takiej jazdy zaczął się galop. Po 2 kółkach galopu robiliśmy wolty , zmiany kierunku różnymi sposobami i zatrzymania. Niedługo potem na halę skokową weszła Pearl na grzbiecie z 14-letnią dziewczyną ze szkółki jeździeckiej. Miała na imię Delfina.
-O Delfina! Jeździj stępem , ja tylko poskaczę i już będziemy trenować - powiedziała pani Zofia
Ruszyliśmy na dużą przeszkodę. Może 1,50cm. Przeskoczyłam ją bez trudu a potem jeszcze kilka razy.
A na koniec przejechałam trudny parkur z przeszkodami  1,62 cm. To bardzo dużo. Potem pani Zofia mnię występowała.
-Delfina! Kłusuj! - wydała polecenie pani Zofia
Po kilku minutach wyszliśmy z hali do stajni.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz