Dzisiaj postanowiłem wybrać się z moją rodziną na wycieczkę.
-Poezja! Grass! Rosa! Idziemy! - zawołałem
Live stała już gotowa przy bramce na pastwisku.
-Tato? - odezwała się Rosa
-Tak kochanie? - powiedziałem
-A co będzie jeśli nas ktoś złapie? - zapytała dość przestraszona
-Nikt nas nie złapie - zapewniłem ją
Grass przysłuchiwał się tej rozmowie i podszedł bliżej.
-Tato! Mam pomysł! Pościgamy się?!- zapytał z entuzjazmem
-Oj! Skarbie....Przecierz wiesz że to ma być wycieczka a nie ciężki kros pięciu cwałujących koni - odpowiedziałem
-Tato....Tylko do początku lasu! - zachęcił mnie
-No dobrze - odpowiedziałem
I pobiegliśmy na wycieczkę.....
(Live? Co było dalej?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz