wtorek, 10 grudnia 2013

od Justusa

Poszedłem na tor aby poćwiczyć. Szło mi bardzo dobrze do puki nie zjawił się Secretariat ze swoim najlepszym przyjacielem Waszynktonem.
-Hej , Justus! Ćwiczysz?- zapytał Secretariat
-No...Na zawody , są wyścigi no nie? - wytlumaczyłem im
-Wiemy ale chyba nie wystartujemy - odpowiedział Wezjo
-Czemu? - zapytałem


(Wezjo? Secretariat? Czemu?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz