Chodziliśmy nie daleko stada Armanda,nie podobał mi się ten ogier,ale Czarnej chyba tak.W nocy poszliśmy spać.Rano Armando,Rosa(klacz z jego stada) i my ruszyliśmy w podróż do stajni.Po 3 dniach zauważyłam,że Czarna nie jest sobą,w nocy kiedy wszyscy spali,podeszłam do czarnej i zapytałam ją:
-Czarna co jest grane?Możesz mi powiedzieć.
-Ja chyba kocham...Armanda.
-To wspaniale!
-Ale wtedy muszę zostawić was,stajnię,Malikę i wszystko co kocham,ale czuję się taka wolna,wesoła i...no nie wiem jak to opisać.
-Czarna wiem,że dobrze wybierzesz.
Poszłam spać zostawiając Czarną i jej przemyślenia.
(Czarna?Armando czy stajnia?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz