piątek, 6 grudnia 2013

od Rozalii - CD Havany

Spróbowałyśmy jakość delikatnie wypchnąć kopyto Kryształa pomiędzy kratami,ale nic.Powiedziałam:
-Lece po kogoś,a ty zostań przy Krysztale.
Havana kiwnęła głową,a ja ruszyłam szukając kogoś,ale nikogo nie było.Czemu dzisiaj musiała stajnia być niczym pustynia.Nagle przypomniałam radę Amali"Jeśli chcesz uwagi to zrób zamieszanie i sporo hałasu"Zaczęłam przewracać,walić i rżeć ile można,ale nadal za mało.Co muszę jeszcze zrobić,żeby mnie zauważyli?Nagle ktoś powiedział:
-Amatorka.
To był Spirit patrzący z boksu,zapytałam:
-A czy ty umiesz lepiej?
-Wypuść mnie to zobaczysz.
-A zwiejesz?
-Nie.
Wypuściłam go,mniej niż pięć minut wszystko w stajni leżało,a nawet wisiało.Stajenny przybiegł patrząc co dzieje się,kiedy to zobaczył był szoku,że jeden koń umiał zrobić taki huragan w stajni.Nie czekając co powie złapałam go ubranie i ciągnęłam do Harvey i Kryształa.Zawołał innych i razem próbowali uwolnić nogę Kryształa,Spirit patrzył na ich misję ratunkową.


               (Kryształ?Harvey?I wyjęli nogę pomiędzy krat?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz