-Chodźcie!-krzyknąłem do reszty
Po chwili byliśmy na łace,zaczeły się wyścigi.Harvey była pierwsza,ja drugi z Rozalią,a mama trzecia.Ścigaliśmy się tak do wieczoru,kiedy nagle poczułem zmęczenie i powiedziałem zmęczonym głosem:
-Ja spadam spać.
-Może zostaniesz?Jeszcze noc młoda.-powiedziała Rozalia
-Nie,ja pójdę spać.Zaraz padnę.-powiedziałem czując straszne zmęczenie
-Dobra,może wszyscy wrócimy do stajni.-powiedziała Harvey
-Tak,mam jeszcze trening z Kasią.-powiedziała Rozalia
Wróciliśmy do stajni sam raz przed ciemną nocą,poszłem spać,a reszta też,oprócz Rozali,bo ona poszła na trening.
(Rozalia?Jak tam trening?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz