sobota, 14 grudnia 2013

od Rozi - CD Karmeli

Ruszyłyśmy.Każda z nas wygrywała.Nagle przyszły moja właścicielka i wzieła mnie na treining.Był trochę nudny,ale da się wytrzymać.Potem w las,a potem w nasze miejsce.Znowu czytała coś,a teraz musiałam siedzieć w boksie.Czemu?No tak moje kopyto.

   (A u dzieczyn?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz