-Hej Jurata.
-Co u ciebie?
-Nie dobrze.
-Czemu?-zapytała zdziwiona i zmartwiona Jurata
-Mam właściciela,a ten chce mnie ujeździć.-powiedziałam zła
-To chyba dobrze.-powiedziała zmieszana Jurata
-Może dla innych,ale ja chce być dzikim koniem,a nie zwykłym,bez urazy Jurata.-powiedziałam-A jak mieć właściciela?-zapytałam z ciekawości
(Jurata?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz