-Dobra.
Wyścigi były długie,ale fajne.A jak właściciele zobaczyli nas to zaczeli też się ścigać z nami,ale tak była fajna zabawa.Potem poszliśmy do stajni,gdzie była straszna nuda.Potem sad,a na koniec dnia spotkałam Czarną z Duchem.Gadałam z nimi trochę a potem poszłam spać,bo była noc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz