piątek, 5 kwietnia 2013

od Fuzji


Wow! To nie możliwe... pomyślałam. Oh! No tak już mówię o co chodzi...
Był ranek, słońca świeciło a jeden skowronek śpiewał przy moim boksie. Przyszedł trener. Próbował mnie ujarzmić, ja skakałam, wierzgałam, prychałam, a on... nic. A to najlepsze: po kilku godzinach treningu on... ujarzmił mnie! Już nie byłam taka "straszna". Nie byłam taka narwana a to znaczy, że mogę brać udział w zawodach! Super! Nareszcie moje marzenie się spełniło! Po treningu byłam na pastwisku spotkałam tam Pragę.
-Praga! -zarżałam
-Tak ?
-Ujarzmił mnie, ujarzmił! - mówiłam za szybko chyba nie zrozumiała
-Co? Nie wyłapałam ani słowa.
-Ujarzmił. Mnie.
-Serio?!
-No! Też nie mogę w to uwierzyć!
Nagle zauważyłyśmy obie, że podchodzą do nas trzy ogiery. Jak mi wiadomo byli to Aviator, Sonato oraz Various.

< Praga, Sonato, Aviator, Various ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz