Tak bardzo urokliwe-przyznałam
Już odpoczęłaś?-zapytał
Nie odpowiedział mu tylko wstałam i poszłam.
Karuzo poszedł za mną i dogonił mnie.
-Wyścig?-zaproponował
-Jasne-powiedział z uśmiechem
Start-krzyknęliśmy jednocześnie
Biegliśmy.Karuzo oczywiście musiał wygrać bo był koniem wyścigowym a ja skokowym.
-Memy iść obejrzeć pastwiska?-zapytałam
-No dobra
-Ale skrótem pójdziemy
-Ok
Jednak w połwie trasy okazało się że to droga przez kłody i inne przeszkody.
(Karuzo dokończysz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz