czwartek, 4 kwietnia 2013

od Pragi


 Galopowałam sobie po pastwisku i właśnie skakałam przez konar powalonego drzewa i dołączył do mnie pewien Ogier
-Hej- Zarżał
-O Cześć - Odpowiedziałam
-Pogalopujemy ?- zapytał
-No okej- Dodałam uszczęśliwiona
Galopowaliśmy i Galopowaliśmy aż nagle wyskoczyła wiewiórka i się spłoszyłam. Coś mi pękło
-Auć- jęknęłam
-Co się stało ? - spytał z troską
-Chyba złamałam nogę
-Choć zaprowadzę cię do Zofi i Ryszarda
-Okej
Nagle gdy szliśmy ujrzałam galopującą do nas Fuzję
-Co się stało Praga?
-Chyba coś sobie złamałam.
-Ja ją zaprowadzę do stajennego i do Zofi.-powiedział Karuzo
-Ja z wami pójdę-Dodała obrażona Fuzja
-Nie trzeba-Odparłam
(Dokończysz Karuzo ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz