wtorek, 9 kwietnia 2013
od Lenki
Wręcz nie mogłam się doczekać mojego źrebaczka!Podobno to będzie klaczka.Moje przemyślenia przerwał Elektor.
-Cześć moja piękna!-przywitał mnie wesoło
-Czecha,właśnie myślałam o mojej ciąży, i wiesz,twoim zdaniem jakie imię byłoby najlepsze?-nawijałam
-Hmm,może De la Flora?A może Kalisi,Soraja,Stokrotka...-wymyślał
-No no, masz wyobraźnię,podoba mi się Soraja,ale rozważałam Adelajdę...-zaczęłam
-Taaak,świetnie!!!-decydował
Potem wybiegliśmy na pastwisko i galopowaliśmy wolno.
-No jak się czujesz?Myślisz że to klacz??-zapytał
-Taa,myślę że klacz,a ty co byś wolał?-spytałam zaciekawiona
-Oczywiście że klaczkę,ale chłopiec byłby równie piękny i radosny-zaśmiał się.
Poszliśmy nad jezioro,Elek całował mnie w szyję i z czułością patrzył na mój brzuch.Czułam się wspaniale,ktoś mnie naprawdę kochał,no i jeszcze ten źrebak...Po prostu niebo!
-Kocham Cię-powiedzieliśmy niemal w tym samym czasie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz