~~Ranek~~
-Cześć kochanie-Przywitał mnie mój luby
-Witaj kotku - Odpowiedziałam mu
-Co chcesz dzisiaj robić?
-Zaprowadź mnie gdzieś-Zaproponowałam- ale ma to być twoje ulubione miejsce.
Dobrze-Pocałował mnie w szyję i wybiegliśmy on prowadził
zaprowadził mnie tu:

-Ale pięknie-Zachwyciłam się
-Tak wiem-zamyślił się
-A teraz ja ci coś pokażę.Muszę się ci zrewanżować.
-Okej.Ale nie zrób sobie krzywdy.
-Dobrze-i podbiegłam do tego pnia:

-Kochanie-krzyknął-on jest 2m nad ziemią!
-Wiem, nic sobie nie zrobię skakałam na potędze skoku 2,5 m dam radę.
Skoczyłam.
-i co ?
-Wow....-zabrakło mu słów-Jak...
-Jestem do tego stwożona
-Wracajmy.
-Okej
Przy stajni dopadli nas wszyscy z gratulacjami
-Niech no!-wyszeptałam mu do ucha
-Wiem.Niech gratulują.
Charlie podszedł pierwszy
-Gratuluję-Odparł
-Dzięki-Odpowiedzieliśmy
Z tłumu usłyszałam głos
-Kiedy źrebaki ?
-Kochanie Pewniak cię pyta.-Szepnął mi mój luby
-Ehm...Pewniak wiem że chcesz przyjaciół ale....
Ale co?-Sytał źrebak
-No..
-Zgódź się !Zgódź się! Zgódź się!-wszyscy krzyczeli
-No dobra.Ale czy ty Variousie się zgadzasz?-Zapytałam
<Various ? Dokończysz ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz