
Byłam z panią Kariną na przejaszczce.Ona miała 30 lat,jasno-brązowe włosy,czarne oczy i była bardzo dobrym jeźdźcem.Miała dużo osiągnięć w skokach i w wyścigach.Kiedy nadeszła pora wrócenia do stajnia, byłam trochę zaskoczona.Jak to? Tylko 1 godzina? Ale czemu? Ja jestem koniem wyścigowym a nie jakimś dziwakiem.
-Och Pearl.Wiem co teraz myślisz.Czemu tak krótko?-powiedziała
Bardzo chciałam usłyszeć odpowiedź.
-Po prosu mam inne obowiązki wiesz?
Uff.Od razu poczułam się lepiej spodziewałam się odpowiedzi:
-Jesteś za głupia na długie pszejażdżki.
-Nie jesteś warte ćwiczeń.
-Ten czas mogę poświęcić dla innego konia
-czysty złom z ciebie
Cieszyłam się że tego nie usłyszałam.
Byliśmy już w stajni.Zobaczyłam Caspra
-Hej
-Cześć musze lecieć.Pogadamy kiedy indziej
-Pa
Usłyszłam głos Kariny
-Musze wywiesić tą nową wystawe z dzisiejszych wystaw
Och może zaraz pujde je zobaczyć?
Zobaczymy ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz