W nocy się strasznie źle czułam.Chyba głośno rżałam bo wszyscy się obudzili oprócz Variousa bo on całe dnie i noce czuwał
-Ihaaaaa....-Zarżałam
-Już pędzę po Panią Zofię.-Odpowiedział ukochany
Po 5 minutach przyszedł pan Ryszard i Pani Zofia a przed nimi bięgła pani weterynarz
Po 1 godzinie obok mnie leżały 2 źrebaki.Były prześliczne.
-Various...-Odparłam wycięczona
-Już idę kochanie-Odpowiedział
-Patrz-Pokazałam mu nasze źrebaczki-To....Hm... nie obgadaliśmy jak mają się nazywać...Może Carlie i Cherry...
-Super.
-Cześć tato-Powiedziała Carlie
-I ja też-dodała Cherry
-Cześć kochane-Powiedział Various
-Mama...-Ucieszyły się moje kochane córeczki
-Tak.Witajcie na świecie
<Various?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz