Szłam przez las szukając drogi.A właściwie to pani Zofia siedząca na mnie.
-Ach te lasy-powiedziałam cicho
Pai Zofia szybko ze mnie zsiadła bo byliśmy już w stajni.
Zatrzymał mnie Casper.
-Cześć-powiedział
-Hejka-odpowiedziałam
-Zaprowadzę cię do boksu.Możemy porozmawiać?
-Tak -odpowiedziałam
I poszliśmy do mojego boksu.
(Casper dokończysz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz