sobota, 13 kwietnia 2013
od Karuzo - CD Hatali
Klacz była fajna i całkiem dobrze mi się z nią rozmawiało.
- Może się przebiegniemy? - zaproponowałem.
- Emmm... - zamyśliła się.
- Nie martw się ja nie kopią, ani nie postawiam nóg. - uśmiechnąłem się do Hatali.
- W porządku. - odwzajemniła uśmiech. Nagle przyszedł stajenny i zabrał mnie i klacz do boksu.
- No, to nici z wyścigu. - zaśmiałem się.
- Na to wygląda. - powiedziała.
- Hatalia? - zapytałem.
- Tak?
- Jak tu dotarłaś? - zadałem jej pytanie.
<Hatalia?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz