środa, 10 kwietnia 2013
od Karuzo - CD Hatali
- Jak bardzo chcesz... - wzruszyłem ramionami. - Nie ma tu zbytnio nic do oprowadzania, ale mogę ci pokazać, gdzie jest tor wyścigowy, pastwiska i ogród. - zaproponowałem. Klacz kiwnęła głowę. Zrobiłem tak jak powiedziałem. Oprowadziłem klacz po całej okolicy. Kiedy skończyliśmy razem udaliśmy się na pastwisko.
- Aaa... Tak w ogóle to jak się nazywasz? - zapytałem w najlepsze delektując się zieloną trawą.
- Nazywam się Hatalia. - klacz uśmiechnęła się do mnie.
- Kazuro. - odparłem.
- Jakiej jesteś rasy, bo ja koń achał-tekiński? - zapytała.
- Jestem koniem czystej krwi arabskiej. - odpowiedziałem obojętnie. - Wyścig? - zaproponowałem kiedy skończyłem jeść.
- Jasne! - ucieszyła się Hatalia. Krzyknęliśmy "1", "2", "3" i... START! Pobiegliśmy ile sił w nogach. Na początku Hatalia wygrywała, ale do mety dobiegliśmy prawie jednocześnie, bo ja wygrałem.
- Gratuluję. - uśmiechnąłem się do klaczy.
- Dzięki, ja też. - odwzajemniła uśmiech.
<Hatalia?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz