niedziela, 14 kwietnia 2013

od Harvey

Szłam i szłam.Byłam na lekkiej przejeszczce do lasu.Nie był ciemno ale to dla tego że świecił mocno księżyc.Spojżałam w niebo.Było tam  mnustwo gwiazd.Moja pani mogoniła mnie i ruszuliśmy żwawym stepem na pola.Przeszliśmy po nich aż w końcu doszliśmy do stajni championów.Powiała nas pani Zofia która czekała na nas już od 20 a była północ.Szybko dała mnie do boksu.Stałam na przeciwko dzikiego,karego ogiera.Był bardzo nerwowy.Widocznie mnie nie polubił.Kiedy już byłam w boksie oczy zaczęły mi się samę zamykać.W końcu zapadłam w głęboki sen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz