No....
-Tak się chciałeś popisać?-powiedziała ostrym tonem Praga
-Jestem ogierem a nie jakimś łagodnym wałachem -powiedziałem spokojnie
-Powinneś go przeprosić!-zawołała Praga
Zastanowiłem się chwile i po pary sekundach powiedziałem
-Jak niby?
-No nie wiem! To ty nawaliłeś! Nie ja!
-Och pliss nie wrzeszcz.Ja jestem taki jak Sonato i Aviator.
-Och tak na pewno?!
-No raczej.-powiedziałem cicho
W końcu nie chciałem już nakręcać się bo jeszcze bym komuś zrobił krzywdę.(nie takom jak stajennemu; ) ma na myśli gorszą).
Odeszłem szybko i pobiegłem szybkim cwałem do wyjścia.
(Praga dokończysz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz