Chodziłam teraz na lonży.Tym nędznym sznurze.
-Kamila piss mówiłam że nie będzie lonżowana!-rżałam co chwile
A nasza kochana Kamilka oczywiście zawsze robi coś nie tak.Wczoraj o mało co nie nadepnęłam szczotki przez nią upuszczonej,o mało co mi nie dała zgniłej marchewki.Ciekawe......A teraz jeszcze mnie lonżuje!Kiedy już minęła ta głupia godzina tortur zaczęła się godzina siłowni.Oczywiście chodzi mi o jeżdżenie pod siodłem.Stałam nieuchomo i czekałem aż nasza dama osiodła mnie w ten sprzęt.
-Naglę zobaczyłam Sarrę
-cześć-powiedziałam
(Sarra dokończysz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz