-Chcę sprowadzić człowieka do pomocy.-powiedziałam
Oddaliłam się trochę od płotu i skoczyłam.Zaczęłam szaleć by zwrócić na siebie uwagę.Po 5 minutach usłyszałam jak jakiś człowiek woła innych,a po jakieś chwili chcieli mi za rzucić pętle na szyje,miałam ochotę ich zaatakować,ale wiedziałam ,że muszę pomóc mojej córce,więc kiedy jedną pętle złapałam i ciągnęłam do bramki od pastwiska,gdzie jest Czarna,otworzyłam je kopytem,ciągnęłam dalej linię,kiedy dociągnęłam do Czarnej,człowiek popatrzył na nią i jej opuchniętą kopyto.Wziął ją do przyczepy i pojechali do weterynarza.Kiedy wróciła zapytałam:
-Kochanie co powiedział weterynarz?
(Czarna dokończ)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz