sobota, 15 czerwca 2013

od Justusa - CD Majki

Gips był biały. Potem zapytałem się :
- A kiedy wyzdrowiejesz ??
- Nie wiem
- Aha
- Wiem szkoda przynajmniej wiedziałabym kiedy będę mogła znowu pogalopować sobie po lesie.
- Ale chyba nie aż tak że ludzie spadają - zaśmiałem się.
- No może
- Sorry Majka ale ja muszę już iść . Pa !
- Pa !!
Poszedłem na tor nikogo tam nie było więc ćwiczyłem trochę. Nagle jakiś człowiek wyczyścił mnie i dał mi picie. Potem przyszedł jakiś drugi człowiek i wsiadł na mnie miałem jeździć z nim w teren chyba. Poprowadził mnie do lasu i kazał galopować. Od razu szybkim galopem pognałem w las, przeskakując wszystkie pieńki, przewalone drzewa, skały itp. Po tym cudownym biegu poszedłem do boksu tam zjadłem coś i napiłem się wody. Jakiś koń też był w boksie więc przywitałem się:
- Hej jestem Justus ! A ty ??
- ja to Level

 ( Level ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz