środa, 19 czerwca 2013

od Wezja - CD Juraty

-Och to super! Nareszcie ktoś zajmie się wygranymi w ujeżdżaniu-zaśmiałem się
-Ha ha bardzo śmieszne.Nie pamiętam niektórych rzeczy i nie wiem czy po tak długim czasie nie trzeba zacząć ze mną trenować dobrych parę lat - powiedziała trochę z urazom w głosie
-Nie martw się. Nasza stajnia ma najlepszego trenera ujeżdżania który wygrał niejedne zawody.Ostatnio startował na Belli - odpowiedziałem z uśmiechem i lekką nadzieją w głosie
-Może i tak.....Ale.....ale to tylko 90 procent i jeszcze nie wiem......- zaczęła jąkając się
-Przewrażliwiona - szepnąłem po cichu
-Ej! - zawołała i dla zabawy kopnęła mnie w bok
Potem już goniliśmy się po pastwisku, poszliśmy do sadu oraz do ogrodu mieszczącego się nieopodal stajni.
W końcu skończyliśmy na berku.Ona miała bardzo dobry słuch i z łatwością mogła by wygrać gdyby nie moje skakanie przez płot.Była szybka i czasem zdarzało jej się chodzić z taką gracą że mnie zatkało.Galopowała zawsze równym rytmem a kłus umiarkowany.Chodziła tak pięknie że żadna konkuręcja nie była w stanie jej wyprzedzić.Gracja to gracja.Ja tak nie umiałem.Ja byłem stworzony do ścigania.Nogi mi się plątały kiedy robiłem jakieś ujeżdżeniowe tricki,a o gracji to już nawet nie wspomnę.O nie!
Nagle moje rozmyślenia przerwała galopująca w naszą stronę para.A właściwie to moja siostra i jej kary.
O nie! Dostałem impuls pod tytułem '' zmywać się i zabrać ze sobą Jurente''.Do czego ten kary był zdolny to nie wiem. Takiego świecidełka nie chce widzieć - wyczytałem z jego oczu.Na szczęście  okazało się że uczy Hatalie skakać prze zwysoki płot .To cóż,tylko on ma tak wysoki ranking i umie takie przeszkody.To da się czarnemu przyznać.Niestety!
-Choć stąd.Pójdziemy do ogrodu.Tam jest tak fajnie.-dobiegł mnie głos z tyłu
A niech to zapomniałem o Juracie.

-Ach tak.Idźmy.



(Jurata?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz