-Tutaj będzie mieszkać przez klika lat.Nie mamy miejsca ale przez ten rok zrobimy.-powiedział pan Marek
Nie wiedziałam co mam robić.Miałam zostać tutaj?! To było dość dziwne miejsce.Jako źrebak miałąm mało siły więc im się nie wyrwałam.Wtedy jeden wziął mnie za kantar i wprowadził do boksu.
~~pięć lat później~~
Wyprowadzili mnie z boksu.
-Będzie miała źrebaki prawda?-zapytał pan Marek
-Tak,tak jak pan sobie życzył jeden ojciec to Zorro a drugi to Zeus - powiedział właściciel innej stajni
-Ach to dobrze - rzekła Zofia
Chyba przyjechały z nimi dzieci.
-Tatusiu? Mogę zobaczyć tego nowego konika?- zapytała ta młodsza
-Tak,nazywa się Azja a za miesiąc będzie miała dwa źrebaczki.
Kasia ucieszyła się i powiedziała:
-A jak będzie ogierek to nazwiemy go Quil a jak klaczka to Marry dobrze?
-Tak córeczko - powiedziała pani Zofia
Miesiąc później byłam już w stajni Championów.Wczoraj urodziłam dwóję.Bliźniaki.Tak jak mówiła Kasia nazwaliśmy je Marry i Quil.Tak się cieszyłam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz