piątek, 28 czerwca 2013

od Azjanny

Urodziłam się w bardzo dobrej hodowli koni.Jednak mieli już pełne boksy koni które zostały championami i nie chcieli tego zmieniać.Najpierw myśleli o wypuszczeniu mnie na wolność ale pan Marek właściciel stajni dał za mnie chyba coś około stu tysięcy.Każdy by chciał chyba zarobić więc zostałam sprzedana.Postępowałam do przyczepy.Nudziło mi się bo jechaliśmy około 2 godziny.Ale zamiast wysiąść w stajni championów dotarliśmy do jakiejś fajnej ,dużej stajni.
-Tutaj będzie mieszkać przez klika lat.Nie mamy miejsca ale przez ten rok zrobimy.-powiedział pan Marek
Nie wiedziałam co mam robić.Miałam zostać tutaj?! To było dość dziwne miejsce.Jako źrebak miałąm mało siły więc im się nie wyrwałam.Wtedy jeden wziął mnie za kantar i wprowadził do boksu.

~~pięć lat później~~

Wyprowadzili mnie z boksu.

-Będzie miała źrebaki prawda?-zapytał pan Marek
-Tak,tak jak pan sobie życzył jeden ojciec to Zorro a drugi to Zeus - powiedział właściciel innej stajni
-Ach to dobrze - rzekła Zofia
Chyba przyjechały z nimi dzieci.
-Tatusiu? Mogę zobaczyć tego nowego konika?- zapytała ta młodsza
-Tak,nazywa się Azja a za miesiąc będzie miała dwa źrebaczki.
Kasia ucieszyła się i powiedziała:
-A jak będzie ogierek to nazwiemy go Quil a jak klaczka to Marry dobrze? 
-Tak córeczko - powiedziała pani Zofia


Miesiąc później byłam już w stajni Championów.Wczoraj urodziłam dwóję.Bliźniaki.Tak jak mówiła Kasia nazwaliśmy je Marry i Quil.Tak się cieszyłam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz