czwartek, 27 czerwca 2013

od Lauren

Wsadzili mnie do przyczepy.Głośno zarżałam.Chyba mnie sprzedali - cały czas myślałam
-Heart ! - zarżałam głośniej
Heart to był mój najlepszy przyjaciel który był dla mnie jak brat.Kopnęłam w drzwi od przyczepy. Wyważyłam je i wybiegłam na zewnątrz.
-Heart ! - zawołałam i pobiegłam do jego boksu
-Och Lauren ! - zarżał
-Sprzedali cię ! Usłyszałem rozmowę ! - powiedział i zaczął płakać
Ja też. Znaliśmy się 4 lata. Kiedy się urodziłam on był przy mnie. Zawsze trzymaliśmy się razem. On biegł ja też , ja skakałam on też. Właściwie to rozstawaliśmy się tylko przy spaniu , bo byliśmy w innych boksach. Ale zawsze mi się śnił.
Rozpłakałam się na samą myśl że mamy się rozstać.
Weszłam do jego boksu.
-Cześć- powiedziałam cicho
-Cześć.Baw się dobrze w nowej stajni.Obyś wygrywała - powiedział smutno
-Tak......Ale bez ciebie to nie to samo - odpowiedziałam
-Nie martw się.Wszystko się jakoś ułoży. Jakoś postaram się aby moja pani mnie do ciebie zabrała - powiedział pocieszając mnie
-No dobrze bo zaraz ludzie po mnie przyjdą , cześć - powiedziałam i od galopowałam płacząc
Ludzie znowu dali mnie do przyczepy i ruszyliśmy.Ostatni raz zarżałam żegnając moją ukochaną stajnię.

~~Rano~~

Wstałam w moim nowym boksie.Wszystko tu było mi obce.Znalazłam jakiegoś konia.
-Cześć jestem Lauren - powiedziałam
-Ja Datargan


(Datargan dokończysz?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz