Spojrzałem na jej boks.Miała na oczach opaskę.
-Och nie bój się już - powiedziałem do niej cicho i sciągnołem jej z oczu opaskę
-Czemu cię wzieli? -zapytała
-Nie mogłem tam być,oni jakoś mi nie pozwolili tylko od razu poszłem trenować,nie szło mi zadobrze do mnie dali na pastwisko no i uciekłem. - odpowiedziałem
-Och - zdziwiła się Jurata
-Aj -zarżałem z bólu
-Co ci zrobili ? - zapytała
-Ach nic.Tylko batem dostałem.I ten nowy partner Hatali ''niechcący mnie kopnął''-zacytowałem
-Nie musisz się tak poświęcać - stwierdziła
-Nie poświęcam się.To normalne że jestem dzikim ,nieusłuchanym koniem , mam siostrę która ma nieznośnego partnera który '' nie chcący mnie kopie'' i tak dalej......-odpowiedziałem
-A jaką masz sierść?-zapytała znienacka
-Szkoda że nie mogę cię zobaczyć - dodała
-Mam izabelowatą błyszczącą sierść i jestem Achał-tekinem -odpowiedziałem
(Jurata?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz