piątek, 14 czerwca 2013

od Juraty

Urodziłam się w pewnej stajni ale był tam pożar i moja mama i tata spłonili .. tak jak większość koni mi i Justusowi udało się przeżyć ale stajnia zbankrutowała i sprzedano nas do oddzielnych stajni. Trafiłam do pięknej stajni z pięknymi pastwiskami i torami. Uczono mnie ujeżdżania.. szło mi chyba dobrze. Mój pan był dobry i dbał o mnie prawie jak moi rodzice zawsze dawał mi jakieś nagrody typu rzepy, marchewki, jabłka. Pewnego wieczoru szykowałam się już na spanie ale nagle przyszła jakaś kobieta odwróciłam się do niej i zarżałam a ona na to:
- Zamknij się ty okropne stworzenie !! Nie nawiedzę cię ! Chcesz mi zabrać mojego męża ! Chcesz żeby bardziej interesował się tobą nie mną!!
Nie kapczyłam o co jej chodzi jest zazdrosna czy co ?? Ale wiedziałam że jej nie lubię. Na drugi dzień wstałam raniutko jak zawsze i zobaczyłam że ten okropni-uch ( żona mojego pana) tu idzie. Podeszła do mojego boksu i powiedziała:
- Jak z tond nie znikniesz do jutra to cię zamorduję !!
Nie bałam się tej małej, drobnej osóbki.. byłą dla mnie nie widzialna. Poszłam na ćwiczenia. Po cały dniu roboty udałam się do mojego boksu i zasnęłam głębokim snem. Rano obudziłam się jeszcze raniej niż zawsze. Usłyszałam tupanie stup jakby ktoś tu szedł była to ta kobieta ! Z nią się nie da wytrzymać ! - pomyślałam. Podeszła do mnie i powiedziała :
- Ostrzegałam !
Rzuciła w moje oczy jakimś płynem który trzymała w ręce. Nie widziałam nic... tylko czarną otchłań .... kobieta odbiegła ze śmiechem na ustach do samochodu i odjechała... mój pan podszedł do mnie i powiedział
- Hej wychodzimy !
Próbowałam wyjść ale dopiero za ósmym razem mi się udało celnąć w wyjście, Spostrzegł się na lekcji że oślepłam i mnie wygnał i poszczuł Kudłaczem, Reksem, Azorem, Kłem i Cezarem ( jego psy). Uciekałam ile sił w nogach ale potykałam się i raniłam kopyta i nogi. Gdy już dotarłam po dwóch dniach daleko od tego miejsca usłyszałam rżenie mojego brata ! Justusa ! Ucieszyła się i opowiedziałam mu z grubsza wszystko i błąkaliśmy się bez celu przez dwa lata aż trafiliśmy tu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz