Biegłam przez łąkę.Byłam pełna energii. Zawody! Musiałam ćwiczyć i ćwiczyć.
Auć! A niech to ! -zarżałam głośno
-Co się stało? zapytał El-vis
-Auć! Nic....nic takiego.....-odpowiedziałam mu szybko jąkając się
-Musi cię coś boleć Hatalia! - zarżał
Odeszłam do niego.Zmiana na stroju.Z jednej strony chciałam przyznać się do bólu a z drugiej wiedziałam jak El-vis zaraguje.Powiedział by i zmuszał do pojścia do lekarza:
-Ej nie spokojnie , będzie dobrze!
-Idziemy do lekarza natychmias! Jak ci się coś stanie.......
-Ach no,idziemy......
Coś takiego.NIe mogłam w końcu udawać.W końcu powiedziałam:
(El-vis? Co powiedziałam?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz