czwartek, 20 czerwca 2013

od Pearl

-Wyścigi za niedługo - myślałam o tym cały czas
Biegałam po łąkach , ćwiczyłam a długie wyprawy do lasu były teraz normalne.Galop już nie sprawiał mi problemów.(Chodź od zawsze coś we mnie było).Nie miałam teraz siły na zabawę, teraz liczyła się inna siła.Siłą zawodów i rywalizacji.Richa też miała wystartować.Podczas biegu zawsze zamieniałyśmy się w rywalizacje i nawet właściciel nie chciał uwierzyć że biegną właśnie dwie siostry.Ja galopowałam trochę szybciej od Riszki ale ona pokazywała na torze szybkość i gracje.Czasem jej mówiłam że powinna iść na ujeżdżanie,ale ona nie.W końcu wyprawy do lasu  to  była moja i Richy ulubiona metoda na ćwiczenie nóg.
Całe rozmyślania stanowiły prawie konkurencja. Karuzo.....Karuzo nawet nie był taki szybki.Wygrał zawody co prawda ale może mu się nie poszczęści.Gorzej z Nightem.Night był szybki ale taktowny.Był zebrą ale na wyścigi takie kucyki też miały szansę.Ach te wyścigi.........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz