Zamurowało mnie.Wyobraziłam sobie mnie i El-vis'a idących zieloną łąką a wśród nas zakwitają kwiaty.
Zaraz jednak się otrząsnęłam.
-Yy Ta...k - wyksztusiłam
Byłam tak przejęta tym że teraz nawet nie umiałam zarżeć.
El-vis stanął dęba, ja też wzięłam siły i zarżałam.
-El-vis choćmy już - powiedziałam
-Powiemy reszcie - odpowiedział
I pobiegliśmy wprost do Stajni.Skacząc bez trudu przez wszystkie przeszkody.
(El-vis?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz