wtorek, 9 lipca 2013

od Azjanny

Pewnego razu wybrałam się z panią Zofią na przejażdżkę. Jechaliśmy lasem.
Po drodze dołączył do nas jakiś koń. Wyglądał znajomo. A potem usłyszałam rozmowę:
-To on?- zapytała pani Zofia
-Tak , nasz kochany Karuzo - odpowiedziała dziewczyna dosiadająca kasztanka
-Karuzo! - zarżałam głośno
-Musieliśmy go wykupić od tych złych ludzi. Mieszkał tu: zdjęcie - powiedziała pani Zofia i podała tamtej zdjęcie
-Och biedny Karuzo! - zawołała ta jadąca na Karuzie
-Przyjechałam tu nim.Wzięłam go bo był przywiązany i chcieli go zabić.Ale też zagłodzić.Ale nie wiedziałam jaka tam była stajnia !
-Wiem, już po wszystkim ,poszli do więzienia a Karuzo zostaje u nas - powiedziała pani Zofia
Pojechaliśmy z powrotem do stajni.
Wszyscy przywitali Karuza z radością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz