czwartek, 18 lipca 2013

od Mirable

W boksie było koszmarnie nudno. Wreszcie przyszedł stajenny i wypuścił mnie na pastwisko. Ach ta wolność ! Nie mogłam się doczekać spotkania z najlepszą koleżanką Mohylew. Ale jej nie było już od godziny. Wytarzałam się , poskubałam trawy , pogalopowałam , pogadałam z Richą i Pearl. Ale zdziwiłam mnie jedna rzecz. Na pastwisku nie było Karuza i Live. Co z nimi się stało?
Wreszcie podbiegła Mohylew.
-O cześć. Już myślałam że uciekłaś z tej stajni - zażartowałam 
-Och . Szybko chodź ! Dark Rubine rodzi! - zawołała i ruszyła galopem do stajni
Cóż miałam robić. Pobiegłam za nią.
-Dark Rubine - powiedziałam cicho
-Live , Live - wołałam w skrócie 
-Nie przeszkadzaj jej - uciszyła mnie Havana
-Czarna , Maja, bądźcie cicho - wyszeptała Amalia
-Pewniak ciebie też to dotyczy! - skarcił go Kryształ 
W końcu z boksu wyszedł Karuzo a za nim Live z pięknym źrebaczkiem! 

(Live, Karuzo? Niech któreś dokończy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz