-Mam źreba! - zawołałem
Wszyscy na mnie popatrzyli.
-To super. Jesteś najfajnieszym szczęściażem ! - powiedziała Kiara dumnie na mnie patrząc
-Możesz być moim wójkiem! - zawołała po rosyjsku Havana
-Ale jesteś wałahcem ! - zawołała bardzo, bardzo głośno Para koni
To była ta Hatalia z Elem - Visem .
-Nie! Sio! - zawołałem
Nie jestem wałachem tylko ogierem. To było tak:
Byłem spokojny i pomyliły im się paszporty ni i jestem tu!
Kocham Selmę kocham Rozie ale jetsem tu! (Rozi popatrzała na mnie)
Bu bu bu ale jestem tu!
Byłem spokojny lu lu lu l!
Wyśpiewałem i się zaśmiałem.
-Selma! - zawołałem ją
Wyszła moja kochana ze źrebkiem .
-To jest Skandynawia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz