Koło mojego boksu coś dużo ludzi się zebrało. W tym pani Zofia. Siedziała tam też jakaś pani chyba Barbara.
-Dzień dobry pani Barbaro - przywitała się pani Zofia
-Dzień dobry - odpowiedziała
Stał tam jeszcze jakiś facet z dziewczynką Hanią.
-Cicho Haniu zaraz pogłaskasz konika - powiedziała Barbara
Ta dziewczynka miała chyba pięć lat.
A więc mnie kupywali! Nareszcie właściciel!
-Jaka cena?- zapytał facet panią Zofię
- 10 000 i jest wasz - odpowiedziała
-Bierzemy - odpowiedzieli wszyscy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz