niedziela, 14 lipca 2013

od Various'a

Zaczynały się treningi a ja musiałem coraz mniej czasu poświęcać Pradze, Cherry i Carlie.
Pewnego razu kiedy stałem sobie beztrosko w boksie , podeszła do mnie pani Zofia.
-Och Variousku. Dzisiaj masz trening przesunięty o godzinę do przodu. - powiedziała i pogłaskała mnie po nosie
-Cherry i Carlie pojadą na zawody jutro ! - zawołała z radości
Ucieszyłem się. Córki nic mi nie wspomniały o zawodach. Ale czy im się uda? Są jeszcze takie młode.
Uderzyłem kopytem w boks.
-Co jest? - zdziwiła się
Koło boksu przeszła piękna klacz o izabelowatej maści. To był chyba jakiś haflinger.
- Cześć Kanada - zawołała Zofia  i  wystawiła rękę do przodu.
Kanada beztrosko podeszła i dała się pogłaskać.
- Cześć Kanada - powiedziałem z grzeczności
- Hej - podpowiedziała mi obojętnie
Ta klacz z charakteru podobno nie jest taka fajna. Miss Wild podobno. Z resztą nie wiem. tak mówiła mi Praga i Fuzja.
-Ty to pewnie ten kary Various - powiedziała obojętnie
- Tak a co? - zapytałem bo zaczynała mnie już wkurzać
- A bo słyszałam od Cyryla i Miss że jesteś najszybszym koniem w stajni - powiedziała
- A bo ja wiem czy najszybszym . Jeszcze jest Karuzo. - odpowiedziałem jej
- Pan Marek powiedział że da cię na wyścig dwóch koni - powiedziała kpiąco
- To super !- zawołałem
-A z kim?
- Z ogierem Wild Champion Night  - powiedziała
Zamurowało mnie .To był super fajny ogier który  z pewnością prześcignął by Secretariata.
-Ha a ty to pewnie ta w ujeżdżeniu tak? - zapytałem
-Tak -odpowiedziała z dumą
Nie wiedziałem z czego była taka dumna. Przecież ujeżdżenie jest głupie. Tylko robisz jakieś tricki jak chody boczne i jakieś inne dziwne rzeczy. Zero emocji. Koń zrobił inochód! Co za emocje ! Ta chciało by się.
- Załatwię ci zawody z klaczą Dakar. Ciekawe czy wygrasz- powiedziałem
Dakar to najlepsza klacz ujeżdżeniowa.
O idzie ktoś godny uwagi - pomyślałem
Szła Praga z Fuzją.

(Praga , Fuzja? Dokończy któraś?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz