środa, 31 lipca 2013

od Locky'ego - CD Harvey

Kiedy wyszłem z boksu jednocześnie z tatą, zaczęliśmy się gonić, biegnąc na pastwisko. Jednak przekraczając próg stadniny przyłączyły się do nas inne konie, więc zabawa była jeszcze lepsza. Zatrzymaliśmy się, przy trzech klaczach. Rozpoznałem tylko dwie. Jedna to była Mohylew, a druga Azjanna.
-Cześć!-przywitała nas Mohylew.
-Hej.-odpowiedział tata.
-Widać, że się nie nudzicie.
-Jak widać.
-Znacie już Harvey?-spytała nas.
-Tylko ją raz widziałem-odpowiedział. Więc nas jej przedstawiła.
I tak Harvey poznała już połowę członków stadniny. Ja wróciłem do zabawy z innymi źrebakami, Rosą, Grass, Poezją, Quilem, Marry, Paris, Turynem, Lajlą oraz Jezzem. Tak, dłużo tu nas jest. Biegaliśmy z jednego końca pastwiska na drugie i tak w kółko. Aż się w końcu wszyscy zmęczyliśmy i wróciliśmy do swych rodziców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz