-Możemy.. -urwał mi głośny szelest liści.
- Co to? -zapytała Czarna.
- Nie wiem- odpowiedziała Maja.
- Pewnie to tylko wiatr.
- Abo może jakiś ptak.
- Albo wiewiórka.
- Okej to możemy.. - znowu ten szelest liści tylko o wiele głośniejszy.
- Może lepiej to sprawdzimy?- zaproponowała Maja.
- Okej.
Poszliśmy trochę bliżej drzewa ale nic na nim nie było, przynajmniej my nie widzieliśmy ale Czarna oparła się o drzewo i zobaczyliśmy...
(Czarna? Maja? Któraś z was)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz